Słońce raziło mnie więc poszłam do cienie pod drzewo,to co zobaczyłam to było cudo.
W zyciu bym sie niespodziewałam by gdziekolwiek na swiecie byłoby tak piekne miejsce.
Przedemną był wodospad piekny wysoki wodospad którego woda spływała do jeziorka było pieknie.Oniemiałam z wrażenia.
-Jak podoba sie -spytał sie Hazza
-O tak jest przepieknie-odrzekłam
-No to co kapiemy sie -wrzasnał Louis
-Jak dacie mi strój-powiedziałam z ironią
-Strój Ci niepotrzebny-i wziął mnie na ręce po czym wskoczył ze mna do jeziorka.
To był szok woda była ciepła,ale byłam ubrana w ciuchy i cięzko było mi pływac gdy chłopacy kapali sie tylko w spodenkach wieć podpłynełam do brzegu i zaraz usłyszałam pytanie Harrego
-Juz się niechcesz kapać?
-Bardzo chcę ale ciężko pływa mi sie w ubraniu-majac na mysli zadługa bluze chociaz nw po co mi ona była i zadługie rurki Harrego.Dziwnie sie czułam kapiąc w bieliznie no ale cóz czego sie nierobi dla swietnej zabawy.
Po pewnym czasie sie zmeczyłam chyba po jakiejs godzinie.Krzyknełam
-Ide sie przejśc bo sie zmeczyłam albo siade na brzegu
-czekaj pójde z toba-wrzasnął Horan
Cały czas mnie zadziwia i niedokonca rozumiem o co mu chodzi.
-Chodz pójdziemy na mostek znam to miejsce jak własną kieszen -i wziął mnie za reke.
Poszłam za nim.Szlismy w milczeniu gdy nagle stanał i obrócił sie do mnie.
-Wiesz zmieniłas nas-powiedział
-Tak wiem Hazza wciaż mi to powtarza
-Mnie w szczególności
-Tak a to dlaczego -spytałam troche zdziwiona
-Na poczatku myslałem ze Harry cos do ciebvie czuje i sie niemyliłem jestes mu potrzebna jako przyjaciółka ale watpie zeby cos wiecej dla niego znaczysz wiec sie zaczełem tobie przygladac i jestes tak idealna ze to prawie niemozliwe- w ym momencie się zarumieniłam czułam to-no i wtedy zaczeło cos we mnie pekać i wiedziałem już...-konczył
-co wiedziałeś-dopytywałam się
Wciaż patrzyl na mnie patrząc mi w oczyzłapał mnie za obie ręce i zblizył sie po czym mnie pocałował/Był to długi pocałunek i niezwykle namietny niewiem czemu go odwzajemniłam może tez go kocham przeszło mi przezmysl,ale to niemozliwe znam go pare dni.
Oderwałam sie od niego i usłyszelismy
-Niall Julka zaraz wam wszystko zjemy-to był Louis
-kto ostatni ten stawia piwo -i pobiegłam
-przeciez ty niemozesz pic-krzyczał za mna Horan
-a kto ci tak powiedział-zapyskowałam
-ja ci powiedziałem -bronił się
-a co kto powiedział -wtracił sie Hazza
-ze niemoge pic
-bo to prawda ale myslę ze zasady da se nagiac -i usmiechnąć sie oraz zarzucił swoja czupryna a mi od razu zrobiło sie cieplej
Jedlismy kiełbaski z ogniska i swietnie sie bawilismy niemoglam wypic za duzo Harry dał mi pare łyczków i mogłam pic tylko sok zurawinowy.
W trakcie kiedy sie zbieralismy dotarło do mnie co mi Hazza chciał przkazac ze Niall wcale sie nieobrazi spedzjąc ze mna wieczore.On cos o tym wie ja to czuje.Ale w co ja sie pakuje całkowicie niewiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz