wtorek, 14 stycznia 2014

rozdział 4

Ide do sklepu po pączki.Jestem taka szczęśliwa bo jutro koncert1Dale tu nagle coś we nie walneło.
-Ałła - zawyłam z bólu - obudziłam się-To znowu ten koszmar, mam dość -pożaliłam się sobie.
-zły sen-usłyszałam męski głos więc odwróciłam głowe zobaczyłam Harrego
-A Ty to cu właściwie robisz jesteś po koncercie
-Siedze tu od jaikiejs godziny i patrze jak słodko śpiszjak chcesz moge Ci pospiewać
-Jak chcesz myślę ze szybciej zasne
I zaśpiewła mi Don t let me go i zaraz szybko zasnełam.
Gdy sie obudziłam Harry spał z opuszczoną głową. Zatkało mnie niesądziłam ze spedzi tutaj cała noc.
-Harry obudz sie!!-szepnełam mu do ucha lekko potrzasając nim
-hmm-ocknał sie - która to godzina -zapytał nieprzytomny
-no juz jest po 8
-to zostane jeszcze jakiś czas przy tobie póki twoja mama nie przyjdzie
-widzisz ona jest tak ciezko zapracowana ze niema dla mnie czasu
-nieprawda Julka-mama stało w dzwiach
-to ja juz pójdę -rzekł Harry-pa-tylko go odprowadziłam wzrokiem
-tak ale przez te dwa dni to niby gdzie byłas .Byłaś tylko po operacjii i raz zadzwoniłaś!!!!
-ale pamietaj że to ty niechciałas ze mną rozmawiać!!!!!
-zawsze mogłaś przyjsc !!!!!
-Julcia przebaczysz mi tak naprawde niechciałam?
-oczywiście ze wybacze swojej matce zawsze i wszedzie
-to sie ciesze
-rozmawiałam z doktorem i powiedział ze jutro wychodzisz. Cieszysz sie??-spytała
-tak ciesze sie tym bardziej że jade z Harrym na ich koncert
-no wspominał mi cos ale mam nadzieje ze nienadługo sie tam zabawisz?
-no właśnie niewiem bo widzisz od razu ze szpitala jade do londynu.
-czyli niechcesz wracac do domu wyprowadzasz sie
-to nie tak mam dopiero 16 lat niemoge sie wyprowadzic ale zamieszkam tam moze do koncertu .
-a ja myslałam ze znormalniałas podpisze ci papiery i zabieraj swoje dupsko do Londynu do swoich zajebistych idoli którzy zrobili ci wode z mózgu .DOWIDZENIA mysle ze niemamy o czym rozmawiac skoro wolisz ich odemnie
-ale to tylko tydzien moze nawet mniej -krzyknełam- a zreszta ty mnie nigdy niekochalas zawsze wolałas swoja prace odemnie jak zmarł ojciec taka prawda-w tym momencie weszła pielegniarka
-niejestescie panie za głośno?
-przepraszamy- rzekłysmy z mamą równo
-jeszcze bedziesz płakała -powiedziała wychodząc
-zobaczymy- powiedziałam do siebie -jeszcze się zdziwisz
Czemu ona mi to robi dobrze wie ze zawsze chciałam isc na ten koncert a co dopiero kiedy znam Harrego.
Apotem i tak wróce do domu bo dobrze wie ze ja ko0cham ale dla niej ważniejsza jest ta głupia praca.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz