wtorek, 14 stycznia 2014

rozdział 5

-Trzeba złapac taksówke -powiedział Harry
-u nas sie niełapie taksówek trzeba zamówic albo poszukac-powiedziałam wychodzac ze szpitala .Jestem taka szczęsliwa mimo ze mam reke w gipsie i obite zebra.
-  a z mama sie niepozegnasz mozemy pojechac do ciebie do domu - zasugerował
-nie z nia to ja juz sie w szpitalu pozegnałam -odpowiedziałam stanowczo
-aha jak tak to dobrze -usmiechnał sie
-za 5 minut mamy taksówke
- a kiedy mamy odlot?
- o 13.35
-areszta zespołu juz sa w londynie?
- tak nuz sa bo pojutrze jest koncert dostaniesz bilet z wejsciowka za kulisy
-ale fajnie- dziękuje
-nie ma za co!!!
-taxi juz przyjechało wsiadaj-pogadał z kierowca i wsiadl
-niall liam louis i zayn chca cie bardzo poznac
-a co rozmawiacie o mnie?
-no raz dziennie przez skaypa nawet pkazywałem im jak wygladasz jak spisz- i pokazal mi zdjecie które ma na tapecie
-ale wiesz co fajnie masz no nic!!!-wział mnie za reke
-przepraszam zaraz usune
-nienie usuwaj jak ci sie podoba -powiedzialam szybko
-tak tez myslałem
-a co z waszymi fankami?
-no cóz tu w Polsce troche od nich odpoczełemale dowioedzieli sie o tym wypadku ale na szczescie nieznaja twoich danych
-nawet nieprzypominaj
-sorki
Gdy wysiadlismy z taksówki szybko bieglismy na samolot na szczescie zdazylismy oczywiscie fanki rozpoznaly Harrego i nieobeszlo sie od pisków .Juz tam prawie niewytrzymywalam ale jakos dalam rade jednak bez swoich ochroniarzy mala ma szanse przejsc normalnie przez tlum ludzi.
W samolocie troche pogadalismy i zasnełam bo byłam troche zmeczona a pozatym zmaiana cisnirnia żle na mnie działała.
-Julka wstawaj zaraz ladujemy.-i faktycznie zaraz juz ladowalismy.
nawet niezdzazyłam zbyt bardzo poogladac sobie swaita z lotu ptaka troche sie zamysliłam
no chodz juz -powiedział Harry z irytacja
-tak juz ide
na schodach harry goraczkowo kogos szukał na lotnosku i chyba znalazł bo zaraz zaczał machać i krzyczec nic ze ludzie sie na niego gapili jak na idote to jest taki szczególik.
zeszlismy i koło nas zjawili sie niall zayn liam i louis ale byłam zachwycona wygladaja inaczej niz na zdjeciach.
-hej Harry a to towja kolezanka Julia o tych zmysłowych oczach -to powiedzial Niall
spojrzałam na haze ale ten tylko usmiechnał sie łobuzersko
-no co -rzekł- taka prawda
steskniłem sie za twoimi ustami Harry -to powiedział LOUIS otworzyłam gebe i dziwnie sie na nich spojarzałam a harry na to
-ja tez mój słodziaku
niemogłam poproatu to sa swiry
-fajnie macie -tylko tyle zdołałam z siebie wykrzstusic
-no to co jedziemy do mnie -krzyknał Niall

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz