poniedziałek, 10 marca 2014

Rozdział 23 Specjalny

Chłopaki stwierdzili , że w tej sytuacji trzeba nam ślubu nawet Horan to poparł - fakt z kwaśna miną.Zayn stwierdził , że troche to wszystko jest szalone , ale czego nie robi się dla miłości. Musiałam iść jednak do lekarza na USG jedyny problem jest , że pójdę dopiero jak wrócimy do domu i będzie już po całym tym zamieszaniu będzie cisza i spokój której potrzebuje. W całym tym zamieszaniu zapomniałam o zaręczynach.
  Był to trzeci dzień trasy byliśmy akurat w Paryżu.W tym dniu niebyło koncertu przezemnie ze względu ma moją ciąże.Pomysłodawcą był o dziwo Horan.
Siedzieliśmy akurat na tarasie bo była śliczna pogoda.Harry na chwile wyszedł z tarasu , po chwili wrócił. Poprosił mnie bym wstała . Spełniłam jego prośbę - wstałam.
Podszedł do mnie uklękł wyjął z kieszeni pudełko.
-Julio wyjdziesz za mnie ? -Spytał się poważnie. Otworzył pudełeczo w środku był pierścionek zaręczynowy.
-Czy aby mapewno tego chcesz?-Spytałam go
-Tak napewno tego chce -Odpowiedział z uśmiechem na twarzy.
-Haroldzie tak wyjdę za ciebie- Oświadczyłam z uśmiechem na twarzy.
Wstał z kolan przytulił mnie i pocałował , chłopaki przy tym wiwatowali klaskali i się cieszyli. Zayn poszedł po szampana.Ja wypiłam tylko lampke.
    Nasze maleństwo cieszyło się naszym szczęściem podczas naszego wieczornego tańca , ono zapewnie na jakiś sposób było szczęśliwe - Dużo się ruszało , było bardzo aktywne .Harry był tym bardzo zachwycony. Wieczór ten minął bardzo sympatycznie wszyscy się cieszyli nawet zadzwoniłam do mamy opowiedziałam jej co i jak . Przyjedzie na mój ślub . Jest szczęśliwa , że ją zaprosiłam mimo to wyśle jej jeszcze zaproszenie. Taty niemam więc mu niewyśle.
Wracając do wieczora nic więcej jakoś ciekawego się niedziało jedyne co to może w nocy , ale myśle , że bez szczegułów też się obędzie...... Pokłóciłam się z Hazzą o to by zgasił światło....... .
Trasa miała trwać jeszcze 5 dni niebyłam tym zachwycona  , miałam dość . Dlatego też przestałam chodzić na koncerty.
Ostatniego dnia trasy zaczełam mieć humory byłam tego dnia bardzo zła . Była to sobota . Rano kiedy już wszyscy się pakowali by już jutro rano wracać bez niczego do domu zwróciłam się do Harrego
- Harry jak myślisz gdzie będzie miał pokój nasze maleństwo - Zapytałam
- Myśle , że koło łazienki a co? Czemu akurat teraz chcesz o tym rozmawiać - zapytał
- Tak tylko się zastanawiam , czekaj no przecież łazienki są na górze , a my śpimy na dole . Zwariowałeś prawda.
- Chyba chcesz troche prywatności - sprzeciwiał się.
- No tak , ale to przecież nasze dziecko , jak będzie bolał go brzuch to będziesz latał góra dół i tak w kółko - Podniosłam głos.Wściekłam się - Pomyślałeś w ogóle o tym
-Przepraszam nie pomyślałem.Niegniewaj się
- Koniec tematu Harry !
-Już dobrze .Masz na coś ochote - Zapytał po chwili
- No pewnie na kakao , ale pójdę sobie po nie wieczorem , a teraz możesz przygotować mi kąpiel - Zarządziłam
-Już się robi skarbie - Poszedł a ja zrobiłam głupią mine.Gdy po 5 minutach wrócił powiedział , że kąpiel już przygotowana , a on już jedzie na koncert. Ja rzecz jasna niechciałam.Mimo to było mi smutno że nawet niepróbował mnie zachęcić bym pojechała.
    Zostałam sama cieszyłam się , że już jutro będziemy w domu. Co można samemu robić w domu w sumie nic i też nic nierobiłam . Poszłam troche później spać i obudziłam się gdy Harry wrócił.Śmierdziało od niego alkoholem
- Jeśli masz zamiar ze mną spać to musisz się wykąpać - powiedziałam
- Pójdziesz ze mna - Zapytał
-Nie bo chcę spać
- To czemu nieśpisz
- Bo mnie obudziłeś ?!- Troche mnie tym poirytował .Bez żadnych wątów poszedł się kąpać , niedoczekałam się jednak jego powrotu bo na nowo zasnełam.
  Do domu wyjechaliśmy po 3 po południu a w domu byliśmy już o 7 wieczorwm.Byłam bardzo zmęczona podróżą , ale czekała mnie rozmowa.
-Julka to jutro idziemy do lekarza na to USG tak - Zapytał Hazza
-Jutro , a no tak mieliśmy iść ok to trzeba wcześnie wstać bo lekarz jest tylko do 12 wiesz
-To moze to przełożymy co???
-Niechcesz zobaczyć naszego maleństwa już jutro bo ja nawet bardzo che więc nierozumiem?
-Dobrze dobrze wstaniemy o 10 myśle że się wyrobimy .Idę się myć .Do zobaczenia w lożku.-Pocałował mnie.
    Rano ja wstałam już o 8 cieszyłam się jak głupia.Hazza był zaspany , mimo to o 10 już byliśmy u lekarza nie czekaliśmy długo.
-Prosze Julie Nowak -Natychmiast się zerwałam pociągnełam za sobą Harrego
-Teraz my -Szepnełam mu
-A to pani mąż - zapytał lekarz
-Nie narzyczony -odpowiedziałam
-Dobrze proszę się położyć na tamtym fotelu pięlęgniarka przygotuje panią do USG , a ja będe pani zadawał pytania -Powiedział
-Który to miesiąc
-Czwarty
-Dobrze mam może pani jakieś omdlenia czy coś podobnego -Zapytał
-Nie nie mam
-Pije pani albo pali
-Nie nic z tych rzeczy
-To wszystko powinno być w porządku , jeszcze jedno pytanie dziecko jest aktywne
-Tak szczwgólnie wtedy kiedy jestem szczęśliwa i jak mówi do mnie Harry
-To wspaniale , dobrze przejdzmy już do badania.
Podszedł do mnie i zaczoł jezdzic mi po brzuchu choby laserem dobra przecież wiecie jak wyglądaja takie badania.Złapałam Hazze za ręke i popatrzyłam na monitor niezobaczyłam nic prócz głowki którą doktor w pierwszej kolejności wskazał zatrzymał się i powiedział że są dwie główki i oznajmił,  że urodze bliźniaki .Hazza zrobił dość nietypową mine .Ja się bardzo ucieszyłam.Na sam koniec dowiedziałam się , że napewno będzie chłopczyk. Harry był zachwycony .Dzieci się dobrze rozwijają i jak narazie są zdrowe , nic im niegrozi.
Z gabinetu wyszłam bardzo szczęśliwa i podjarana od razu zaczełam rozmowe
-To jak nazwiemy nasze dzieci -Zapytałam
-Wybierasz imie dla chłopczyka bo dla dziewczynki to oczywiste Darcy
-Chlopczyk już wiem Bartek prosze niechce by się tak nazywała bo wszyscy oczekuja byśmy tak dziewczynkę tak nazwali , a ja chce by się nazywała Nina.
-Dlaczego akurat Polskie to rzenujące -Sprzeciwił się
-Słuchaj ja rodze dzieci , a nie ty
-Naprawde musimy się o to teraz kłocić , a przypadkiem niepowinniśmy się cieszyć.
-Ty zaczełeś -Przypomniałam mu
-Wrócimy do tego tematu jeszcze kiedy indziej a pozatym jak będą dwaj chłopcy to co .
-Wracajmy już do domu.
    Spotkała nas niespodzianka przed domem stał Zayn i Perie .Zdziwiłam się bo nigdy wcześniej nieprzyjeżdzała z Zaynem. Podbiegłam do nich przywitałam sie z Zaynem , a potem z Perie przesympatyczna osoba.
-Zayn urodze bliźniaki-Oznajmiłam jeszcze zanim weszliśmy do domu.
- To cudownie posłuchajcie mnie musze wam coś powiedzieć -znacząco popatrzył na Perie - Toznaczy my musimy.
-A więc was słuchamy - odezwał się Harry.
-Tak więc oto Perie jest w ciąży -Uśmiechneli się do siebie- w drugim tygodniu -dodał
-To cudownie , wspaniale -krzyknełam z radości -Ale ślub ....
-Tak właśnie myśleliśmy żeby może zorganizować go wspólnie -Powiedziała Perie
-Całkiem dobry pomysł całkiem dobry prawda Harry....

Napisze wam jeszcze pseudonimy od członków 1D bo większość osób nieogarnia niechce was urazić

Harry Styles inaczej Hazza albo Harold

Louis Tomlinson inaczej Tom ale niepojawia sie w blogu

Liam Payne inaczej Larry tez sie niepojawia w blogu

Nial Horan inaczej Horan

Zayn Mailk jakoś niema chyba pseudonima a przynajmniej ja nieużywam :)

Mam nadzieje ze juz ogarniecie.
Mysle ze rozdzial.rozbudowany specjalnie z przecinkami dla Ziembusia :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz