Rano musialam koniecznie porozmawiac z Hazza.Ale on spal a niechcialam go budzic tak samo jak roztrzasac wczorajsza awnture.No moze niebyla to awantura ale mna to wstrzasnelo.Bardzo mocno wstrzasnelo.....
Kochani przepraszam was bardzo ale napisze dla was one shota podzielonego na dwie części o Larry
Jak się postaram to jeszcze dzisiaj będzie pierwsza czesc przed 19 mam nadzieję że jesteście na mnie źli ten rozdział dokończe kiedy indziej trzymajcie się mmiski
Do wieczora
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz