Obudziłem się rano przypominając sobie wszystko co się wczoraj działo. Byłem zły na Sophie zreszta Styles też nielepszy , ale to szczyt wszystkiego dlaczego ona taka jest . Z zamyśleń wyrwał mnie dzwonek w telefonie ktoś dzwonił numer prywatny hmmm pewnie Sophi z niewiadomych przyczyn nawet ja nieznałem jej numeru .
- Słucham - odebrałem od niechcenia
- Przepraszam - powiedziała , w jej głosie było słychać coś dziwnego
- niemasz za co , zawsze taka byłaś i o co tyle haosu gdyby nie Styles , to dowiedziałbym się teraz bez słowa wyjaśnienia i bez przeprosin jak myślis ,z ile ja tak mogę jeszcze hmmm- moja tonacja stawała się wyższsza z każdym.wymawianym słowem .
- Tu chodzi o moją rodzinę
- Takie kity to nie m ,i Soph - burknełem
- Oj już się niedonsaj misiek za tydzień wracam wiesz że Cię kocham - próbowała mnie zbyć
- Tak tak wiem ja Ciebie też pa Soph - rozłączyłem się .Już sam niewiedziałem co mam o tym wszystkim myśleć . poczułem wibracje dostałem sms od Soph treść.
" on Cię tylko wykorzysta i zostawi " oczywiście niemogłem odpisać bo numer zastrzeżony .
Ile ona wie ? I co wie ? Co miała na myśli ahh wyjebane pieprzyć ich wszystkich . Tak Louis pieprzyć hahaha.
Wstałem z zamiarem zjedźenia czegoś , ale mamy niebyło w pracy , a do jedzenia było niewiele. Ubrałem się i poszłem na zakupy . Gdy stałem przy kasie ktoś mnie poszturchnoł obróciłem się i zobaczyłem Liama FUCK pomyślałem jeszcze tego brakuje.
- Hej , stary dziś jest impreza u Harrego kazał Cię zaprosić i dopilnować byś przyszedł
- Powiedz mu , że jak chce tak bardzo bym przyszedl to niech sam mnie zaprosi - uśmiechnełem się do niego zapłaciłem i wyszłem ze sklepu .
- Ty gnoju - usłyszałem za sobą , niezamierzałem się obracać ale poczułem że mnie obraca po czym.poczułem zaciśnięta pieść na swojej twarzy
- masz przyjść , a jak nie to sam zatargam Cię za te jebane kudły do niego rozumiesz - warknął i znowu mnie uderzył upadłem na ziemię i wtedy kopnął mnie w brzuch zabolało.
- Liam zostaw go już bo musi być w całości jak Hazz będzie go dziś pieprzył - odezwał się jakiś mulat Liam jeszcze splunol koło mnie i odszedł wsiadł z mulatem do auta i odjechali. Gdy wstawałem brzuch mnie zabolł no pięknie będe miał siniaki podniosełem zakupy i ruszyłem do domu .
Jakoś wytrzymałem , pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było sprawdzenie obrażeń , policzek miałem cały , ale opuchniety jutro będzie śiniak na brzuchu koło żeber już sie pojawił w wielkości dłoni mojej.
- Nienawidze Cię Styles i wszystkich Twoich kumpli , Soph Ty pieprzona suko - zaczełem się drzeć po całym domu i wszystko zrzuciłem ze stołu który akurat koło mnie stał , zdjecie Soph się potukło
- Dobrze Ci tak pieprzona zdziro , tak bardzo chcesz mnie chronić , a jak potrzebuję Cię najbardziej to Cię niema , pieprz się - krzyczałem a łzy zaczeły mi spływać po policzkach krztusiłem się
- Wolałbm byś się tak krzusił połykając moją spermę a nie własne łzy taka baba z Ciebie - usłyszałem ten przeklęty głos Stylesa a zaraz śmiech jego kolegów wstałem szybko niepatrzać na nich i zamknełem się w pokoju.
- Loui ,s Liam przyszedł Cię przeprosić prawda Liam - powiedział tak jagby był mega wkórzony
- Tak Louis ja Cię przepraszam poniosło mnie i tak już dostałem nauczkę od Harrego -powiedział jagby z bólem w głosie
Uśmiechnełem się pod nosem pewnie Liam wyglada gorzej niż ja , słyszałem jak Styles potrafi karać . Współczuje....
- Idzcie stad , nigdzie się niewybieram - krzyknołem
- Liam , Zayn wyjść - rozkazał ostro . Usłyszałem dzwiek stukotu butów.
- Otwórz proszę , Louis proszę.
Bosz on tak ładnie poprosił , więc z wachaniem otworzyłem mu drzwi.
Uśmiechnol się
- Ubieraj się masz 10 minu ,t tu masz podkład na ten śiniak - rzucił we mnie jakąś tubką.
Odwrócił się i powiedział
- Niemartw się , Liam ma bardziej posiniaczoną twarz , czekam w kuchni - poczym zamknął drzwi
Dupek - mruknełem
Czekam na komentarze to dla mnie ogromnie ważne
- Słucham - odebrałem od niechcenia
- Przepraszam - powiedziała , w jej głosie było słychać coś dziwnego
- niemasz za co , zawsze taka byłaś i o co tyle haosu gdyby nie Styles , to dowiedziałbym się teraz bez słowa wyjaśnienia i bez przeprosin jak myślis ,z ile ja tak mogę jeszcze hmmm- moja tonacja stawała się wyższsza z każdym.wymawianym słowem .
- Tu chodzi o moją rodzinę
- Takie kity to nie m ,i Soph - burknełem
- Oj już się niedonsaj misiek za tydzień wracam wiesz że Cię kocham - próbowała mnie zbyć
- Tak tak wiem ja Ciebie też pa Soph - rozłączyłem się .Już sam niewiedziałem co mam o tym wszystkim myśleć . poczułem wibracje dostałem sms od Soph treść.
" on Cię tylko wykorzysta i zostawi " oczywiście niemogłem odpisać bo numer zastrzeżony .
Ile ona wie ? I co wie ? Co miała na myśli ahh wyjebane pieprzyć ich wszystkich . Tak Louis pieprzyć hahaha.
Wstałem z zamiarem zjedźenia czegoś , ale mamy niebyło w pracy , a do jedzenia było niewiele. Ubrałem się i poszłem na zakupy . Gdy stałem przy kasie ktoś mnie poszturchnoł obróciłem się i zobaczyłem Liama FUCK pomyślałem jeszcze tego brakuje.
- Hej , stary dziś jest impreza u Harrego kazał Cię zaprosić i dopilnować byś przyszedł
- Powiedz mu , że jak chce tak bardzo bym przyszedl to niech sam mnie zaprosi - uśmiechnełem się do niego zapłaciłem i wyszłem ze sklepu .
- Ty gnoju - usłyszałem za sobą , niezamierzałem się obracać ale poczułem że mnie obraca po czym.poczułem zaciśnięta pieść na swojej twarzy
- masz przyjść , a jak nie to sam zatargam Cię za te jebane kudły do niego rozumiesz - warknął i znowu mnie uderzył upadłem na ziemię i wtedy kopnął mnie w brzuch zabolało.
- Liam zostaw go już bo musi być w całości jak Hazz będzie go dziś pieprzył - odezwał się jakiś mulat Liam jeszcze splunol koło mnie i odszedł wsiadł z mulatem do auta i odjechali. Gdy wstawałem brzuch mnie zabolł no pięknie będe miał siniaki podniosełem zakupy i ruszyłem do domu .
Jakoś wytrzymałem , pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było sprawdzenie obrażeń , policzek miałem cały , ale opuchniety jutro będzie śiniak na brzuchu koło żeber już sie pojawił w wielkości dłoni mojej.
- Nienawidze Cię Styles i wszystkich Twoich kumpli , Soph Ty pieprzona suko - zaczełem się drzeć po całym domu i wszystko zrzuciłem ze stołu który akurat koło mnie stał , zdjecie Soph się potukło
- Dobrze Ci tak pieprzona zdziro , tak bardzo chcesz mnie chronić , a jak potrzebuję Cię najbardziej to Cię niema , pieprz się - krzyczałem a łzy zaczeły mi spływać po policzkach krztusiłem się
- Wolałbm byś się tak krzusił połykając moją spermę a nie własne łzy taka baba z Ciebie - usłyszałem ten przeklęty głos Stylesa a zaraz śmiech jego kolegów wstałem szybko niepatrzać na nich i zamknełem się w pokoju.
- Loui ,s Liam przyszedł Cię przeprosić prawda Liam - powiedział tak jagby był mega wkórzony
- Tak Louis ja Cię przepraszam poniosło mnie i tak już dostałem nauczkę od Harrego -powiedział jagby z bólem w głosie
Uśmiechnełem się pod nosem pewnie Liam wyglada gorzej niż ja , słyszałem jak Styles potrafi karać . Współczuje....
- Idzcie stad , nigdzie się niewybieram - krzyknołem
- Liam , Zayn wyjść - rozkazał ostro . Usłyszałem dzwiek stukotu butów.
- Otwórz proszę , Louis proszę.
Bosz on tak ładnie poprosił , więc z wachaniem otworzyłem mu drzwi.
Uśmiechnol się
- Ubieraj się masz 10 minu ,t tu masz podkład na ten śiniak - rzucił we mnie jakąś tubką.
Odwrócił się i powiedział
- Niemartw się , Liam ma bardziej posiniaczoną twarz , czekam w kuchni - poczym zamknął drzwi
Dupek - mruknełem
Czekam na komentarze to dla mnie ogromnie ważne
Błedy błędy błędy + brak przecinkow.
OdpowiedzUsuńPrzeczytaj pare razy zanim dodasz bo niektore slowa tracą sens. Popoprawiaj bledy...